<|
|
24.07.2008
“Marvellous champs, I assume.”
Mistrzostwa Świata 100km od polskiej granicy? Wystarczający powód, żeby obejrzeć więcej niż relację TV na stronie i zobaczyć wszystko na żywo. Przy okazji organizowany był Orienteering Festival 2008, 6 biegów od poniedziałku do soboty ustawionych tak, żeby dało się obejrzeć wszystkie biegi mistrzostw, a później/wcześniej biegać samemu.
W drogę na rozpoczynający się w 13.07 WOC ruszyłem razem ze Sławkiem i Justą z UNTSu dzień wcześniej. Inna sprawa, że 100% pewny, że pojadę byłem całe 5 dni wcześniej :] Średnia wieku w złotym Seicento – 18lat, jako że był to nasz pierwszy „samodzielny” (co prawda nie do końca) wyjazd. Po szybkich i bezproblemowych 9 godzinach byliśmy na miejscu – kempingu w Sternberku, ok. 20km na północ od centrum mistrzostw – Ołomuńca.
W niedzielę sprintem, głównie po ogrodzie botanicznym, a centrum na ołomunieckim Starym Mieście, rozpoczęły się MŚ. Dotarliśmy oczywiście na czas i bez problemów, po drodze dostając tylko astronomiczny mandat za brak zapasowych żarówek do świateł…Na miejscu stawiło się ok. 500 kibiców w większych (Szwajcarzy, Włosi, Finowie) lub mniejszych (Polacy, Turcy, Serbowie) liczbach. Z 4 Polaków startujących w eliminacjach tylko Kowalowi udało się zakwalifikować do 45-osobowego finału. Skończył na 26 miejscu z 1’26’’ straty do fenomenalnego tego dnia Andreya Khramova. Wśród kobiet wygrała i przy okazji zdobyła jedyny na tych mistrzostwach medal najlepsza w tym roku na świecie Anne Margrethe Hausken.
Następny dzień to przerwa w mistrzostwach, za to 1 dzień OF. Stosunkowo prosty teren rozczarował, bo coś podobnego mogło być na dniach areną zmagań średniego i klasyku, a Czesi posiadają zdecydowanie lepsze tereny. We wtorek mieliśmy eliminacje klasyka z 3 naszymi reprezentantami i znowu tylko 1 – Bananem zakwalifikowanym. Teren podobny do poprzedniego, jedynie czujne wejścia w zielone sprawiały kłopot. Bardzo na plus zaskoczyło mycie w wojskowych namiotach naprawdę XXII wieku, podobno otrzymanych od USA za elementy tarczy :]
W środę 3 etap OF, a także Gigasport Cup – promocyjny bieg na terenie parkingu przy centrum handlowym ze sklepem sportowym organizatora. Ponad 300 uczestników, 1,6km trasy, niewielki wysiłek organizacyjny, a wrażenia niezapomniane. W ogóle bardzo oryginalna inicjatywa, która z pewnością przyjęłaby się w Polsce. Zaznaczyć też należy, że wszystkie 3 osoby z naszego samochodu wygrały coś w losowaniu :)
Czwartek był dniem eliminacji i finału middla oraz naszego 4 etapu, który okazał się najbardziej wymagający ze wszystkich. W deszczowy poranek jako jedni z pierwszych dotarliśmy do centrum (dłuuuugą drogą w górę, która jest na mapie z eliminacji), aby przynajmniej raz zobaczyć część polskiej ekipy w akcji. Iwona Wicha i Jacek Nowak byli blisko wejścia do finału, jednak skończyło się na 19 i 18 miejscu. Dzięki opadom deszczu etap OF na kamienistym i zielonym zboczu góry stał się bardzo wymagający i poradzili z nim sobie tylko naprawdę mocni zawodnicy, co dobrze widać po wynikach. Po południu nadszedł czas na finał, w którym zwyciężyli Minna Kauppi i, niespodziewanie, Thierry Gueorgiou. Kowal i Dwojak odpowiednio na 31 i 39 pozycji, ale miejmy nadzieję, że czas przynajmniej jednego z nich nadejdzie jeszcze w tym stuleciu. Do myślenia może dać także drugie miejsce 39-letniej Vroni Koenig-Salmi, która w zeszłym roku jako jedyna była przed Anią Górnicką-Antonowicz na Mistrzostwach Świata Weteranów. Co by było, gdyby…? Polish runner to reach top 10 or even 6?
Dwa dni po męczącym dniu middla rozegrano finał klasyka. 17,3km i 750 do góry w 106 minut robi wrażenie. Zawsze drugi Daniel Hubbmann w końcu wygrał i był naprawdę szczęśliwy. Bananowi po dobrym biegu zabrakło 13 minut i skończył na 32 miejscu. Kategorię kobiecą wygrała Dana Brozkova, doprowadzając setki rodaków do euforii. Czesi reagowali w ogóle bardzo entuzjastycznie każdorazowo, keidy na telebimie albo w słowach spikera pojawiał się jakiś ich biegacz. W sobotę zakończył się także Orienteering Festival. Około 1500 zawodników każdego dnia, a w opence nawet możliwość rywalizacji z uczestnikami WOCu, nie biegającymi akurat tego dnia. Mi pozostało jednak wrażenie, że było to organizowane, szczególnie w dni bez biegu mistrzostw, bardzo na odwal, niemniej jednak i tak przewyższało niejedne polskie zawody…
Ostatnią konkurencją były sztafety z centrum w tym samym miejscu co finał klasyka. W bardzo gorący dzień najpierw rywalizowały kobiety, a wygrała dzięki rewelacyjnej Minnie na ostatniej zmianie, Finlandia. Na następnych stopniach podium Rosja i Szwecja. Potem wystartowali mężczyźni i zaczęły się prawdziwe emocje. Zwycięstwo rozegrało się na końcówce: Gueorgiou pewnie prowadził przed fenomenalnie goniącym Novikovem i Stevensonem, który wybiegał jako pierwszy. Francuz miał jednak niewyobrażalnego pecha: połknął pszczołę, która go potem użądliła…dzięki trac tracowi widać było, że zaczął iść, na ostatniej TV kontroli nie wyglądał na kontuzjowanego, jednak dalej szedł i podbijał punkty. W końcu wyłonił się z lasu przed ostatnim punktem i padł. Błyskawiczna akcja służb ratunkowych, helikopter po ok. 30 minutach i po dwóch dniach biegał na Pucharze Świata podczas O-Ringenu.
Wracając do rywalizacji, Rosjaninowi zabrakło siły na końcówce (i tak zrobił najlepszy czas), więc niespodziewanym mistrzem świata została Wielka Brytania. Polacy (Dwojak, Banach, Kowalski) na 12 miejscu, 10 minut straty. Co ciekawe, żadne z miejsc u kobiet ani mężczyzn nie rozstrzygnęło się w wyniku bezpośredniej walki na finiszu. Niepocieszeni byli Czesi, których sztafety skończyły na 4 i 5 miejscu.
Wielkie brawa należą się Czechom za organizację (ktoś sobie wyobraża relację na żywo w TVP?), Polacy wynikami niestety nie zachwycili, wielu obserwatorów mówiło o dobrej wycieczce, nie znając kulisów ciężko jednak skomentować. Na pewno powinno być lepiej i przynajmniej wszyscy powinni wyjść ze swoich półfinałów…
Wróciłem dosłownie na chwilę do domu, 24.07 ponownie jadę do Czeskiej Republiki, tym razem na Silva O’Camp 2008.
A co do samodzielnych wyjazdów – elhalasztás hangolt agyaggörgeteg azután augusztus :D
Wyniki gigasport
Tadeusz
|
|
|