5.12.09
W minioną sobotę odbyły się ostatnie zawody tego sezonu. W przepięknych "krzakach" koło Nowego Dworu zmierzyliśmy się z trudnymi trasami. I co?!Ico?!-Sukces!!!
Kategoria-K14
Basia-1 miejsce:D
Monisia-2 miejsce
Marysia-Popłyneła ale nie ostatnie:D
Kategoria-K18
Ala-2 miejsce
Kategoria-M20
Kuba-1 miejsce
Tadzio-2 miejsce
I co dalej TRENUJEMY do nastepnego jekże wymagającego i wyczerpującego sezonu 2010!!!
Przypominam w piątek 11.12.2009 o godzinie 18,00 Badania Lekarskie w Józefowie,(Basen-Pokój rechabilitacyjny-Ip).Po Badaniach nie odmówimy chyba sobie Basenu. Prosimy o zabranie stosownych ubiorów takich jak kompielóweczki i jak kto woli:D maryś
29.11.2009 Dzisiejszy trening zakończył się sukcesem.(młodzicy i weterani) Przez 3 km każdy z nas musiał się zmagać z krzaczorami, wydmami oraz wyskimi wrzosami. W pewnym miejscu trasy przydały się wiadomości z Podstawówki mianowicie dodawanie. Niestety niektórym się to nie udało. Trasa była zbudowana z motylków, liniówki, gry szwajcarskiej(negatyw) oraz pamięciówki. Pod koniec treningu odbyła się Sesja Zdjęciowa. Wszystkim dopisywały chumory.
W tym samym czasie nasi młodzieżowcy startowali w Akademickich Przełajach na obiektach SGGW.
Miejsca:
Kuba-12 miejsce
Pepe-....
Tadzio-.... maryś
25.11.2009 Joł ziomale w ten weekend odbędzie się zajawka na którą długo czekaliście.
Nasz miszczu Wuj Darko organizuje zaje.... trening w Niedzielę 29.11.09 na Mapie Łysa o
godzinie 11.00.Spotkanie na parkingu pod Łysą Górą.maryś
8 listopada Po dłuższej przerwie w informowaniu, o tym co będzie, co było, co się obecnie dzieje, o tych co biegają, chodzą, skaczą, i punkty podbijają; o tym gdzie to byliśmy, co robiliśmy, z kim, na jakie sposoby i z jakim skutkiem... jednym słowem po totalnym zgonie strony powracamy do gry. Nie obiecuje wielkich kokosów, to nie jakaś cudowna reinkarnacja, czy zmartwychwstanie, raczej moment zimowego snu misia, w którym rzeczony misio podrapał się po brzuchu i przekręcił na drugi bok, tak żeby mu oczko nie odpadło. Jest kilka powodów tego stanu stagnacji, po pierwsze nikomu nie chciało się pisać, szczególnie dotyczy to główno prowadzącego strone, czyli mnie. Po drugie w fazie testów jest już druga, bardziej zmodernizowana i mam nadzieje dużo bardziej użytkowa strona. Kiedy ruszy, jeszcze nie wiadomo, na pewno informacje na temat kmp będą umieszczane już tam, ale zdaje mi się, że do zimowych treningów wystarczy nam na razie to co mamy. Nie mówiąc już o tym, że zmiana strony będzie konieczna, z powodów o my których wiemy. Ale żeby nie marnować kolejnych bitów wolnego serwera przedstawiam, krótką, rzeczową, właściwie bezlitośnie krótką relacje Couch'a z ostatnich, cóż będzie już 5 miesięcy. Ale to szybko leci... "7.11.2009 Śpieszę donieść, że sekcja BnO - OKS jeszcze istnieje :D i biega, jedynie prowadzący stronę stracił wenę. Postaram się w skrócie opisać co się wydarzyło w tym czasie. 13-14.06 Jukola 2009 Mikkeli Finlandia 363 miejsce na 1412 sztafet, które wystartowały = bardzo wysoka poprzeczka na następne lata. Biegaliśmy w składzie Kuba, Pepe, Krystian, Robert, Kosik, gościnnie 3P PiotrPapuśParfianowicz i Tadzio. A tu można obejrzeć nasz wielki sukces 12-14.06 Puchar najmłodszych 2009 W tym samym czasie w Warszawie młodzicy rywalizowali w Pucharze Najmłodszych. Złoto na dystansie klasycznym dla Marysi, bręz dla sztafety w składzie Marysia, Basia, Mateusz. Oczywiście w kategorii MM:D Wyniki 19.21.06 MP Ostróda sprint: brąz Kuba M-20 srebro Robrt M-50 middle: srebro Marzena K-45 srebro Kuba M-20 brąz Robert M-50 klasyk: brąz Krystian M-35 Wyniki 26-28.06 Puchar Wawelu Dość liczna ekipa OKS-u ze sporymi sukcesami rywalizowała w Złotym Potoku. Zdjęcia w galerii _|_ 1.07-31.08 Wakacje z bieganiem w tym roku zaprowadziły nas w odlegełe niedostępne rejony Europy Swiss O-week Bohemia Cup Grand Prix Polonia Hungaria Cupa Pekne Prazdniny Cena Vychodnich Czech Obóż treningowy Szklarska Poręba Wrzesień to już starty na mazowszu, oraz Mistrzostwa Polski. No to lecim: 11-13.09 KMP Gdynia 11-13.09 Mistrzostwa Szwecji Middle i Sztafety - Kuba 19-20.09 Nocne Mistrzostwa Mazowsza Middle Mistrzostwa Mazowsza 25-27.09 Braliśmy udział w Mistrzostwach Słowacji w Nocnym BnO. Ekipa = Robert, Kuba Tadzio, Ala Wyniki A w tym samym czasie młodzicy rywalizowali na Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików w Lublinie Październik w tym roku, to miesiąc Mistrzostw Polski 2-4.10 Mistrzowa Polski Nocne i Mistrzostwa Polski Sztafetowe 18.10 Mistrzostwa Polski długodystansowe srebro Krystian M-35 ? Robert M-50 24-25.10 Młodzi i juniorzy startowali z kadrą mazowsza w Kłajpedzie na Mistrzostwach Litwy" To chyba tyle, jak będzie organizowany jakiś trening, dam znać. No chyba, że znowu wstaniemy rano i zadzwoni telefon: "Ej, może tak pobiegamy sobie na mapie dzisiaj"
11 czerwiec Równo miesiąc od ostatniego postu i co się działo w tym czasie. A no całkiem sporo się działo. Po KPM kilka osób z klubu pojechało na Limanową, a dokładniej to była Ala. O żadnych szczególnych wrażeniach nie wspominała, jak co roku góry, góry, góry... i losowanie nagród :) Zresztą nie ma co drążyć tematu, można zajrzeć na strone. Po Limanowej, to był weekend 22-24 maja licznie wybraliśmy się na Baltic Cup. Teren ten sam co w zeszłym roku, ale Motała pokazał, że jeszcze sporo można z niego wycisnąć. Pepe umieścił w galerii zdjęcia, po których można dojść do wniosku, że głównym zajęciem OKS-iaków na tym wyjeździe było wylegiwanie się na plaży,... słusznie :D Ale nie można zapominać, że oprócz tego było jeszcze wylegiwanie się w domu i troche biegania. Victoria i gloria w M-50, jak nie liczyć jednego łotysza i do czego nas już powoli przyzwyczajają młodzi, miażdżąca przewaga nad resztą w K/M-10-NR. Pozostali zawodnicy też bardzo dobrze, można popodziwiać na stronie Baltic Cap'u. Kolejny tydzień to dla większości zluzowanie, spotkaliśmy się wszyscy 31 w Nowym Dworze. 'Ale co to jest jeden start' pomyślałem i razem z Tadziem zaliczyliśmy jeszcze Bieg Szczęścia w sobote, a dwa dni później zawody lekkoatletyczne na stadionie OKS-u. Jak się okazało było to troche za dużo, więc już w następny weekend pojechaliśmy na mały, dwudniowy obóz treningowy, podreperować trochę formę. Piękne tereny i jak tylko znajde części to umieszcze mapy. A teraz to co przed nami, a jest tego sporo. Już jutro wylatujemy do Finlandii. Siedmio osobowy skład na Jukole, którego wolną interpretacje można obejrzeć w wersji Marysi. Ustwienie składu, jak i pozycja startowa podane na stronie Jukoli mogą jeszcze ulec drobym zmianom. W tym tygodniu szlifowaliśmy formę, każdy we własnym zakresie robił treningi przygotowywujące go do danej zmiany, a wspólnie omawialiśmy taktykę która ma nam dać duży awans w porównaniu do lat poprzednich. Z tego co pamiętam Jukola, tak jak i Tiomila dysponują całonocnym przekazem ze sztafet, na co składa się internetowa transmisja TV, wyniki online i transmisja radiowa. Tyle, że jak do tej pory nie ma nic na ten temat. W razie czego zapamiętać, start 23.00, szukać informacji na stronie Jukoli. Tydzień po Jukoli mamy Mistrzostwa Polski w Ostrudzie, znaleźliśmy już świetny lokal, pozostało tam pojechać, zobaczyć i... sami się domyślcie. O ile MP to impreza od 17 lat w góre, to już tydzień później mamy Puchar Wawelu, na superanckim terenie. Nie trzeba wspominać, że organizacyjnie też zawsze zawody trzymały wysoki poziom, więc spodziewam się zobaczyć tam praktycznie cały klub. Do zobaczenia wkrótce. Jukola czeka
11 maj pomyślałem, że można by jeszcze dodać mapki z przebiegami. Znalazłem też nowatorski sposób zamieszczenia międzyczasów na mapie razem z przebiegami. Do obejrzenia sztafety, pierwsza zmiana, oraz klasyk.
11 maj Różne były poglądy na temat tego, czego można było doświadczyć podczas KMP w Zawierciu. Najgłośniej darł się Podzio Podziński, który przez około 18 godzin ciągiem wyliczał do kogo to ma pretensje (od mapy przez trase po same punkty). Dokładnie przeciwne reakcje przejawiał Wojciech Kowalski, stale uśmiechnięty, na nic nie nażekał i ciągle zagadywał; sprawiał wrażenie człowieka, niezmiernie szczęśliwego z tego, że urodził się w kolcach. Ale szczerze powiedziawszy powodów do jednego typu zachowań, jak i do drugiego nie brakowało. To co chyba najbardziej rzucało się w oczy, przynajmniej nam, to naprawde spora liczba zawodników i to nie tylko tych lipnych (takich co to się ich tylko dla OOM trenuje, a potem jazda) jak to zazwyczaj w K/M-16, ale co cieszy seniorów. A fakt, który szczególnie mnie cieszył, to mowa tu o zastępach zawodników z bardzo różnym doświadczeniem orientacyjnym. Od początkujących przełajowców (patrz Student Kamil), po starych wyjadaczy jak na przykład Lucek, której 3 lata nie widziałem. Innymi słowy, nowi, a także odnowieni. Inną sprawą na plus była sama organizacja zawodów, początkowo wyglądało, że organizator ma zamiar doprowadzić do konfrontacji biegaczy startujących, z tymi którzy kończą, ale na szczęście w pore wyjaśnił o co chodzi i sztafety ruszyły w dobrym kierunku. Były drobne problemy z komputerem, ale trochę cierpliwości i problem został zażegnany. Wyniki w sieci, w najgorszym wypadku dzień później, więc też nie jest źle. No ale przejdźmy do lasu, bo tam sprawy miały się różnie. Kiedy biegliśmy drogą, trzymaliśmy się warstwicy, czy próbowaliśmy dopasować kierunek na przebiegu względem zieleni to nie było żadnego problemu, wszystko było pięknie widoczne i użyteczne; problem zaczynał się kiedy do akcji wchodziły skały. Nie żebym miał pretensje do źle zrobionej mapy, bo tak bynajmniej nie jest, ale chodzi o drobny szczegół dotyczący rysowania skał. Jeśli stanie się z boku i dłużej popatrzy na te skałki to da rade je dopasować do tych na mapie, czasem można stwierdzić, że mapa jest troche podkoloryzowana i w miejscach niewyraźnych autor zaznaczał zdecydowanie skały albo ich brak. Ale to co mi chodzi po głowie, to fakt, że były to dobrze zrobione skały, posowały do odzwierciedlenia zmian wysokości, ale nie były to skałki biegowe, które czyta się zupełnie inaczej. Skałki biegowe muszą być wyraźne, oczywiste i dostosowane do tego jak je widać z róźnych stron, jeśli ktoś wie co mam na myśli. Tak czy inaczej okazało się, że wymagający teren, w połączeniu z pomysłową, górsko-skalistą trasą dał rezultat piorunujący. Pokaźne czasy zwycięsców, a także straty następnych zawodników. Jednak nadal nie rozumiem jak po przebiegnięciu trasy w piątek podczas sztafet i zapoznaniu się z terenem, można mieć wciąż pretensje do mapy w sobote po klasyku? W naszym obozie były sukcesy, jak i porażki. Podobno jeden ciężki zawodnik okupił zawody kontuzją łydki (to znaczy ciężką kontuzją miałem na myśli), ale nie jest to informacja do końca sprawdzona. Inną nie do końca pewną informacją, jest to, że podczas sztafet punkt nr 56 stał nie tam gdzie powinien, ale to jeden z niewielu minusów, zresztą punkt wrócił grzecznie i szybko na swoje miejsce. KMP zakończyły się bez afer, a my z zawodów przywieźliśmy dobre wyniki, a także zapas materiałowych toreb na zakupy:D W najbliszym czasie planujemy treningi na mapach Regut i tej z nocnych MP 2008. Pierwszy trening w piątek w godzinach wieczornych, sprint, a w sobote po południu klasyk. Sami zgadnijcie co na jakiej mapie. A jak ktoś nie ma w planch treningów, tylko chce od razu na zawody, to wybieramy się dopiero 22 maja na Baltic Cup.
4 maj 2009 Wariacje Tadzia na temat E1, E2 i E3 na GPM. A jak ktoś by się o matury pytał to bez problemu:)
2 maj 2009 Jesteśmy właśnie w środku GPM, po sprincie i średnim, został nam jeszcze jutrzejszy klasyk. Zawodnicy OKS-u stawili się na zawody licznie, pojawiła się m.in. niewidziana przez ostatnie sezony rodzina Olszanka, z nowym ultratalentem Gabrysią (to dopiero jej 2 start w K10NR i już wygrywa, ale jest problem, rodzice nie nadążają za nią w lesie:D). Na GMP przyjechali, też z dalekiego Poznania Kosiccy; więc prosze nie tłumaczyć się pokrętnie, że jest daleko, bo nie jest. Na obecną chwilę sukcesów co nie miara, wspomniana Gabrysia prowadzi w swojej kategorii, dziś była co prawda dopiero druga, ale to podobno wina uczenia się skrutów. W M-50 rozgorzała bitwa Coach vs. Kalingrad, wczoraj obydwaj rosjanie ograli go na minutę, ale dziś wziął się za siebie i pokazał im pazur. Po dwóch dniach jest drugi ale ciasno, ciasno. U nas w M-20 wygrałem obydwa, a Tadziu z wczorajszego 3 awansował na drugie miejsce, cieszy fakt, że technicznie radzimy sobie świetnie, a biegowo pomalutku dochodzimy do formy. No i chyba największa basta sensacionera. Ala, która wróciła z wyporzyczenia z Góry, gdzie została spisana na straty, bo była "niedochodowa", a tymczasem prowadzi w K-18 z dwoma etapowymi zwycięstwami:D Myśle, że to tyle na razie tyle z komentarzu. Dorzucam jeszcze link do wyników i mapkę z przebiegami z dzisiejszego dnia.
24 kwietnia 2009 Z dyrektywy WMZBnO zawodnicy kategorii 12-18, którzy nie mają opłaconych składek będą musieli zapłacić startowe. Na tą chwile wiemy o opłaconych składkach UNTS-u, Gwardii i Młodych Orłów Na starcie 1 opisy do pobrania również
23 kwietnia 2009 Biuletyn 2 i parametry, zakładka Organizowane Zawody
22 kwietnia 2009 Połączone kategorie na sztafetach KD+MD=KMD KM+KJM=KJM K+KV=K -> {KMD,MM,KJM,MJM,K,M,MV}. W związku z tym proszę o ewentualne zmiany składów sztafet. Najpóźniej do soboty 14:00
15.04.2009 Od tygodnia siedze w Skane, w okolicy Alaborgi, do dziś rana była też reszta famili ale teraz zostałem się sam. Biegaliśmy m.in. w drugiej serii elit serien, ale o tym napiszę jak wróce. Teraz razem z kadrą szykujemy się do Tiomili. Dla przykładu mapki z treningów. Degeberga i Gropahalet
07.04.2009 W zakładce organizowane zawody informacje o Pucharze OKS, by Pepe
07.04.2009 Spotkanie przenisione z soboty 18, na niedziele 19.04 (godziny poranne), pod naciskiem komitetu bankietowego (który w sobotę bankietuje:)
05.04.2009 Mapka z przebiegami ze SpringCup'u. Klasyk H20E Dodatkowo stworzyłem archiwum 2008 roku, rzeby trochę odchudzić stronę, zakładka na żółtym pasku
04.04.2009 Troche o szalonych przygodach polaków w Danii, czyli SpringCup 2009 A tak na serio to życzę wytrwałości, jak ktoś przeczyta tego gniota w całości to stawiam ciacho. A i jeszcze taka sprawa, kazali (wiadomo, góra) napisać, o spotkaniu w sprawie naszych zawodów. 18.04 Augustówka, podobno trening łączony z grilem, prawdziwy rarytas. W sprawie lepszych informacji proszę dzwonić teraz, znaczy się do środy albo po następnej środzie, siedzimy na święta w Szfecji, może trochę pobiegamy;)
04.04.2009 Mapka z dzisiejszego treningu w Dęblinie, Nieciecz, z przebiegami. Tak, ta z longu o wyższości poznańskiej szkoły nad otwocką:D A wyniki na stronie Start Lublin
02.03.2009 Przyszedł marzec, a z nim wielkie plany. Ja na przykład staram się jak najszybciej dojść do optymalnych warunków fizycznych, żeby nie zostać zglanowanym na początku sezonu. Tadzio natomiast sprawia wrażenie kogoś kto bardzo chętnie rozjedzie wszystkich już na pierwszych zawodach, a ja wydaję się być pierwszy na celowniku. Do ambitnych należy też Krystian, który próbuje poprawić niedociągłości planu treningowego i może w końcu zmiażdży Porzycza. Zupełnie inne podejście prezentuje Coach, mało biegu więcej techniki, ciągle narzeka że coś go boli tam, a to tu go kłuje... o dziwo taktyka skutkuje. Niby śmieszne ale jak jeszcze raz pobiegnie lepiej niż ja na Jukoli to ide na emeryture W taki czy inny sposób, wszyscy ostrzą zęby (i sztuczne szczęki) na nowy sezon, a najlepiej świadczą o tym weekendowe treningi. Poniżej mała próbka tego na czym można było pobiec w Aninie i na naszym treningu w Laskach Anin Laski Jeśli chodzi o najbliższe treningi, to cóż... chyba stawiamy na improwizacje i kreatywność samych zainteresowanych, ale jak by co to napisze, a tymczasem Przełajowe Mistrzostwa Mazowsza, sobota, Otwock.
17.02.2009 Połowa lutego za nami, przepiękna zima za oknem, a my powolutku zbliżamy się do pierwszych zawodów w tym roku. Co prawda minie jeszcze miesiąc zanim pierwsi biegacze przebiją się przez śnieg i wyruszą do dalekiej Danii na SpringCup, ale już teraz warto pomyśleć o niezbędnych przygotowaniach potrzebnych do ukończenia pierwszych w sezonie zawodów, bez zakwasów na całym ciele; mam oczywiście na myśli Zimowe Zawody Kontrolne W sobotę 21 lutego trening w Falenicy organizuje UNTS. Będzie tradycyjnie bieg górski, a do tego bieg obiektowy?!? Przy czym bieg górski to maksymalnie 10km, z ponad 300m przewyższenia, a trasy do biegu obiektowego do 8km Zgloszenia należy kierować do: 18.02.2009 r. do: Joanna Parfinowicz tel. (022) 4462172 lub e-mail: jparfian@gmail.com Mapa Zbójna Góra Dzień później mamy trening organizowany przez PUKS Jedynka, bieg górski oraz bliżej nie określony trening na mapie, a całość w uroczym plenerze Twierdzy Modlin Nic tylko brać nogi w troki i biegać
08.02.2009 Na dzisiejszym treningu biegało ponad 100 osób.
22.01.2009 Dla zainteresowanych są wyniki z sobotniego treningu, może były już na początku tygodnia ale ja dopiero dziś dojrzałem, dobrze ukryte
14.01.2009 Grupa treningowa lekkoatletyczno-orientacyjna z OKS-u pod przewodnictwem trenera Dziobaka podjęła dziś decyzje, żeby uczestniczyć w sobotnim treningu Gwardii w Celestynowie. Skoro tak blisko robią głupio było by nie skorzystać. Liczymy, że pozostała część mapkowiczów, również odnajdzie w sobie chęć wychylenia nosa z domu, a może nawet trochę więcej, niż nosa i przyjedzie pobiegać. Więcej informacji na stronie Gwardii Były prośby, żebym zamieścił mapke z niedzieli. Tak więc specjalnie dla tych, którzy jeszcze jej nie widzieli, a Ci co już widzieli mogą sobie porównać przebiegi i zobaczyć co potrafi Garmin Mapka Lasek Radość
13.01.2009 11.01.2009 (niedziela) Bigaliśmy w Radości na zawodach kontrolnych Orient-Zima 2009. Zebrała nas się spora ekipa z OKS-u, 16 startujących i jedna sierotka Marysia robiąca zdjęcia (już bez gipsu ale ręka wciąż na elastycznym temblaku). Tak się zafascynowała tym robieniem zdjęć, że próbując je odtworzyć na komputerze definitywnie się ich pozbyła. Tak więc z obiecanych zdjęć nici. Przepraszamy W tym tygodniu będzie możliwość pobiegać w sobotę w Celestynowie, trening robi Gwardia. Jak na razie brak szczegółów ale jak tylko będzie coś wiadomo to damy link. W niedziele juniorzy jadą z kadrą Mazowsza do Szklarskiej Poręby na obóz treningowy. Natomiast młodziczki nie jadą na obóz do Sztutowa z powodów oczywistych - 2 x gips, a trzecia nie może się z nimi rozstać (też dobre).
04.01.2009 Jestem pełen uznania dla osób które mimo trudnych warunków pogodowych przyjechały na nasz trening. Śnieg, mróz i oblodzone drogi - jednak nic nie zastąpi frajdy biegania na mapie. W lesie było w miarę cicho i śnieg nie za głęboki, jedynie drobna watacha dzików (około tuzin) troszkę komplikowała bieganie niektórym zawodnikom.